środa, 2 kwietnia 2014

Od Dwayna CD Mark


- Mark widziałeś moją koszulę? Ostatnio Rodrigo mi ją wyniósł z domu i teraz nie mogę jej znaleźć. A przypomnij mi potem żebym pojechał kupić ogrodzenie elektryczne.- Powiedziałem i wszedłem do mojego gabinetu. Nigdzie nie mogłem znaleźć tej koszuli.  Kiedy wychodziłem dopiero zauważyłem dwie kobiety.
- Dzień dobry.- Powiedziałem i wyszedłem.
Mark?

Od Marka Cd Dwayn

- Jasne.-powiedziałem i odszedłem do biura.Nagle weszły dwie kobiety.
-Dzień dobry.-powiedziały.Podniosłem głowę.Kobiety miały urodę.Nie ma co.Po chwili przyszedł Dwayne.
Dwayne?

wtorek, 1 kwietnia 2014

Od Dweyna Cd Mark

- Jasne. Jak już to załatwimy to ja mam zamiar założyć drut kolczasty żeby nic mi tu nie wlazło. Trzeba też jeszcze znaleźć dziurę p;rzez którą wlazł ten lew.
Mark?

Od Marka CD Dweyne

-Tak napiszę.Jak wrócisz wreszcie pokryjemy psy.Co ty na to?Bo ciągle coś się dzieje i czasu ni ma.
Dwayne?

Od Dweyna Cd Mark


- To dużo. Z lwa trzeba będzie zedrzeć skórę.  A właśnie Mark napiszesz zaskarżenie?
Mark?

Od Marka Cd Dwayne

-Jasne,a właśnie byłem na odstrzale i zestrzeliłem ponad 10 dzików i 5 niedźwiedzi.-powiedziałem,a Sara i Dżeki polizali się.
Dwayne?

Od Dweyna CD Mark


- No ja też się muszę zbierać. Kelly dzięki za pomoc.- Powiedziałem. Chciałem wstać ale mnie przytrzymała i powiedziała:
- Siedź. Albo zrób co chcesz ale przyjdź do przychodni to Cię pozszywam.- Powiedziała.
- Ok tylko zaniosę tego lwa.- Zaśmiałem się. Wziąłem lwa na plecy co nie było miłe i zaniosłem go do stodoły. Kiedy wracałem zobaczyłem Marka.
- I jak tam? Zastąpisz mnie przez jakiś czas bo Kelly kazała mi przyjść do przychodni żeby mnie pozszywać.
Mark?