-Jasne,a właśnie byłem na odstrzale i zestrzeliłem ponad 10 dzików i 5 niedźwiedzi.-powiedziałem,a Sara i Dżeki polizali się.
Dwayne?
wtorek, 1 kwietnia 2014
Od Dweyna CD Mark
- No ja też się muszę zbierać. Kelly dzięki za pomoc.- Powiedziałem. Chciałem wstać ale mnie przytrzymała i powiedziała:
- Siedź. Albo zrób co chcesz ale przyjdź do przychodni to Cię pozszywam.- Powiedziała.
- Ok tylko zaniosę tego lwa.- Zaśmiałem się. Wziąłem lwa na plecy co nie było miłe i zaniosłem go do stodoły. Kiedy wracałem zobaczyłem Marka.
- I jak tam? Zastąpisz mnie przez jakiś czas bo Kelly kazała mi przyjść do przychodni żeby mnie pozszywać.
Mark?
Od Marka Cd Dweyne
-Tak wiem.-powiedziałem.-Sara idziemy!-suczka zaszczekała porozumiewawczo.Poszliśmy w drogę.
Dwayne?
Dwayne?
OD Dweyna CD Mark
- No to jest prawda. Taki duży kot. My tu mamy około 500 ha gruntu i 41 psów a jakoś dajemy radę je upilnować. No nic roboty z tym będzie. Zaskarżenie składam. No i oczywiście odszkodowanie. Lwa zostawiam na honorarium.- Powiedziałem. Obejrzałem swoje ramię które było nieźle poszarpane.
- Mark zajrzyj do psów. Weź strzelbę. Wystarczy mi jeden lew. W razie potrzeby wiesz co robić.
Mark?
Od Marka Cd Dweyne
-Kurde,ale bez jaj żeby lwa nie upilnować...-mruknąłem.Nagle przyszli Sara i Dżeki.Sara pomagała Dżekiemu chodzić.
Dwayne?
Dwayne?
Od Dweyna CD Mark
- No dobra mi się ten spokój nie udziel. No nie każe komuś się uspokoić a sam nie mogę. Sory Mark.- Powiedziałem kiedy zauważyłem, że nie umiem nad sobą panować.
- Drogi panie. Ten lew znalazł się na terenie zamkniętym. Tu jest hodowla psów. Ten zwierzak prawie zabił mi psa. Bogu dzięki, że nie było innych psów na wybiegach bo pewnie powybijałby wszystkie. A poza tym nie tylko psy mogłyby ucierpieć ale także ludzie. A w tedy zaskarżenie murowane. Z resztą jak się bardziej zastanowić to można zaskarżyć zoo za to że pozwoliło uciec tak groźnemu zwierzęciu.- Powiedziałem wskazując na lwa.

- Prawda Mark?
Mark?
- Drogi panie. Ten lew znalazł się na terenie zamkniętym. Tu jest hodowla psów. Ten zwierzak prawie zabił mi psa. Bogu dzięki, że nie było innych psów na wybiegach bo pewnie powybijałby wszystkie. A poza tym nie tylko psy mogłyby ucierpieć ale także ludzie. A w tedy zaskarżenie murowane. Z resztą jak się bardziej zastanowić to można zaskarżyć zoo za to że pozwoliło uciec tak groźnemu zwierzęciu.- Powiedziałem wskazując na lwa.
- Prawda Mark?
Mark?
Od Mark'a C.D. Dwayne
-Witam.Nazywam się Andrej i pochodzę z pobliskiego zoo.-powiedział.
-Wiesz co stary?Te lwiątko z waszego zoo zaatakowało mi kumpla!-warknąłem.
-Spokojnie,Mark.-mówił Dwayne.Sara podbiegła do rannego Dżekiego i pomogła lizać mu rany.
Dwayne?
-Wiesz co stary?Te lwiątko z waszego zoo zaatakowało mi kumpla!-warknąłem.
-Spokojnie,Mark.-mówił Dwayne.Sara podbiegła do rannego Dżekiego i pomogła lizać mu rany.
Dwayne?
Subskrybuj:
Posty (Atom)